wtorek, 5 marca 2013

Królisia Marcysia:)

Witajcie wiosennie:)!!


Dziś pełne słonko i 10 stopni! Taka pogoda budzi chęć do życia i działania:)!

W zeszłym roku na Wielkanoc robiłam pisanki karczochy. Jednak na każde kolejne święta wymyślam nowy projekt. Oglądałam w internecie mnóstwo cudnych tildowych królików i postanowiłam spróbować uszyć swojego własnego królika. I tak powstała Marcysia. Ma mnóstwo niedociągnięć,ale pierwsze koty za płoty:). Szczególnie w szyciu ubrań.Oj,nie jest to łatwe.

Tym czasem przedstawiam Wam Marcysię:




Mam nadzieję, że się Wam spodoba:).

Na koniec przypominam o Candy i serdecznie zapraszam:).Niespodzianki czekają!!

Miłego popołudnia!

11 komentarzy:

  1. Ja też od jakiegoś czasu jestem zafascynowana tymi królikami, ale o zrobieniu własnego mogę tylko pomarzyć... Za to Twój prezentuje się bardzo dobrze!!! Sukienka Marcysi, i całe ubranko, także na 5+! W cale nie wygląda na Twoją pierwszą ;) To teraz czekamy na całą rodzinkę heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:). Technikę szycia takich maleńkich ubranek będę wciąż doskonalić. Następny królik będzie jeszcze ładniejszy, chociaż do Marcysi będę mieć największy sentyment:). Jak do każdego prototypu.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki:). Ja podziwiam Twojego dzięcioła:).

      Usuń
  3. ja wolałabym Marcela ;D śliczności <3

    OdpowiedzUsuń
  4. łaał jaki słodki nosek ;)) Zresztą cała Marcysia jest świetna:) Widzę że wszystkim udziela się wiosenno - wielkanocny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). Szyłam go zwykłą nicią i taki troszkę nierówny wyszedł. Ale kolejne nosy będą ładniejsze:). Trzeba zimę wygonić już:).

      Usuń
  5. Jest śliczna- marzy mi się uszyć takie króliczki, ale chyba nie mam cierpliwości do takich małych elementów ;) Za to lubię popodziwiać u innych. I sukienkę ma z mojego ostatnio ulubionego materiału <3 Uwielbiam te róże!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:). Jeśli Ci się podobało, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza:).