Wróciłam na krótką chwilę do domu - porzuciłam sprzątanie i znów przygarniam maszynę. A szycia mnóstwo. Niby proste rzeczy, ale czaso i pracochłonne. O tym innym razem:).
Dzisiaj o wymiance:). Ponieważ podczas mojej nieobecności przesyłki odbierała dla mnie Siostrzyca, dopiero dzisiaj otwarłam paczuszkę od Zielonej Krówki , z którą jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę :). Bardzo twórcza była to wymianka, bo zajmujemy się zupełnie różnymi rzeczami.
Zielona Krówka zrobiła dla mnie cudny przepiśnik i jak sama babeczka na okładce wskazuje, będzie on przeznaczony na słodkie przepisy:). Prawda jest taka - gotować nie lubię :).
Od Zielonek Krówki otrzymałam jeszcze zieloną karteczkę - różyczki dojechały całe, nie wygniotły się :).
Ode mnie do Krówkowego domu pojechał taki podarek - zestaw zakupowy i już podobno się sprawdza :).
A teraz idę na pyszne naleśniki zapiekane z serem na słodko i do tego owoce w wykonaniu Siostrzycy:). Ja jem bez owoców :P. Już się tam szykuje pierwsza porcja dla Ślimaczka :).
W kolejnym poście o kolejnej wymiance i o zaproszeniu do zabawy:).
